Kategorie: Wszystkie | Film | Książka | Muzyka | Realnie | Serial | Wirtualnie
RSS
środa, 27 lutego 2019
Ostatnia

... notatka tutaj. Do końca kwietnia czekać nie będę z przenosinami. Tylko gdzie? Jeszcze nie wiem. Na pewno dam znac.

Abdejt

Zainteresowanych nowym blożkiem zapraszam pod: blubraa@gazeta.pl

wtorek, 26 lutego 2019
Ale jak to?

Najpierw zamknął się blog.pl, teraz zamyka się blox.pl? Ale jak to? Ja nie chce Wordpress! Nie za bardzo umiem się nim posługiwać... A blogi na Onecie czy innej Interii odpadają... Czyli co, zostaje nie pisać czy odnowić relacje z ownlog.com?

niedziela, 24 lutego 2019
Mexican

0021664

"Komedia sensacyjna w gwiazdorskiej obsadzie. Jerry Welbach (Brad Pitt) jest prawdziwym pechowcem. Pewnego dnia powoduje niegroźny z pozoru wypadek drogowy. Poszkodowanym uczestnikiem kolizji jest boss przestępczego podziemia Margoles (Gene Hackman). Co prawda gangster wychodzi ze zdarzenia cało, ale na nieszczęście ma w bagażniku trupa. Margoles trafia za kratki, a Jerry musi za karę dla niego pracować. Jedno ze zleconych mu zadań jest z pozoru niewinne. Welbach ma przywieźć z Meksyku bardzo cenny pistolet - zwany „The Mexican”. Dla dziewczyny Jerry'ego, Samanthy (Julia Roberts), wypad narzeczonego to już za wiele. Stawia mu ultimatum - jeśli pojedzie, zrywa z nim. Jerry mimo wszystko rusza w drogę, wskutek czego wszystkie jego rzeczy lądują na bruku. Nieborak nie zdaje sobie sprawy, że „The Mexican” uchodzi za broń przeklętą i przynosi pecha wszystkim swoim posiadaczom. Tarapaty, w jakie popada, w stu procentach potwierdzają tę opinię."

Ciekawy. Na typowe niedzielne popołudnie.

sobota, 23 lutego 2019
"Ciernista róża" Charlotte Link

270929352x500

"Karin Palmer, była nauczycielka z Berlina, ogarnięta chęcią zmiany dotychczasowego życia, decyduje się wyjechać na angielską wyspę Guernsey, gdzie przed laty spędziła cudowne wakacje.Na miejscu okazuje się niestety, że pokój, który zarezerwowała, został oddany komu innemu i kobieta nie ma się gdzie podziać. Przez przypadek trafia do uroczego domu z ogrodem pełnym róż, który należy do 71-letniej Beatrice Shaye. Karin ulega urokowi staruszki, jej pięknego ogrodu i eleganckiego, przytulnego domu. Między kobietami szybko nawiązuje się serdeczna przyjaźń mimo dzielącej je różnicy wieku. Ich rozmowy stają się coraz bardziej intymne i szczere. Beatrice powoli zaczyna opowiadać o przeszłości. Nie mówi jednak wszystkiego. Jednak w chwili, gdy policja zacznie znajdować zwłoki kolejnych zamordowanych osób, Beatrice będzie musiała komuś zaufać. Jej wybór pada na Karin…"

Jeśli raz się przeczyta którąś z powieści Charlotte Link, to się ją od razu pokocha i chce się przeczytać wszystkie książki, które wyjdą spod jej palców. Tak jest i ze mną. "Ciernista róża" nie zawodzi, mimo że nie jest typowym "kryminałem". Styl na poziomie Link, tak jak lubię. Ciekawa, wciągająca, porywająca. Nie można przestać czytać, póki się książki nie skończy.

pożegnanie

 

Pożegnanie kolegi Piotra odbyło się. W innym miejscu, niż był początkowo zakładane i w bardzo kameralnym gronie, ale było przyjemnie. 3 giny z tonikiem i podwójna porcja frytek mnie usatysfakcjonowały.

Chociaż uważam, że kolega na tym gruncie nieco nawalił. Jeśli nie miał ochoty na takie spotkanie, to mógł o tym nic nie wspominać. Bo o organizacji mowy nie było.

W pracy jesteśmy już na nowym miejscu. Blisko, z dziewczynami tylko, mamy szatnię (co nieco utrudnia przerwy). W końcu mamy ciepło i widno, dzięki oknom. I widać, co się na zewnątrz dzieje. Dzięki temu też robię więcej kilometrów na nogach w ciągu dnia. Jeśli wcześniej w ciągu dnia uzbierało się 4-8 tysięcy kroków, tak teraz robię nie mniej niż 15 tysięcy. Na pewno do tego dochodzi fakt, że nie jeżdżę już z kolegą do pracy samochodem, tylko pociągami.

Właśnie. Ogólnie pierwsza zmiana trwa u nas od 8 do 16. Ja pociąg rano mam tak, że jestem w pracy o 7.30. Spytałam się więc kierownika, czy mogłabym pracować w godzinach 7.30-15.30, bo wtedy bez problemu zdążyłabym na pociąg o 16.13 do domu (mamy od hali do przystanku spory kawałek, a od przystanku jeszcze kawałek na pociąg) – droga do pociągu mi zajmuje około 25 minut, więc akurat bym zdążyła i zabrała się z mamunią na wieś. To nie ma tak, że się zgodzi albo nie. ON SIĘ MUSI ZASTANOWIĆ. Zapytałam tylko, jak długo będzie się zastanawiał...

Tymczasem mamy dwóch nowych kolegów w dziale. D. pracuje od 3 tygodni i jest całkiem spoko. M. jest od 2 dni i, no cóż, może pierwsze wrażenie okaże się błędne, a ono nie jest na razie pozytywne.

Od poniedziałku mam 2 zmiany, a już od dawna byłam umówiona do kina z Mychą. Kierownik nie pozwolił mi wziąć dnia wolnego, a zamienić na 2 zmianę się nikt nie chciał. Z kina więc nici. Dobrze, że dzisiaj Nowaki, chociaż nie wiem, jak dotrę... Wykąpałam się, zaraz wyprasuję ciuhcy i się umaluję i będę gotowa.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40