Blog > Komentarze do wpisu
"Lissy" Luca D'Andrea

693068352x500

"Marlene, piękna, młoda kobieta uciekając od przeszłości zdecydowała się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. Po latach decyduje się odejść od męża, a uciekając zabiera coś bardzo wartościowego.

Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię, hoduje świnie, a jednej z nich nadaje zawsze imię zmarłej siostry Lissy. Keller zajmuje się Marlene, powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna więź...

Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. Do poszukiwań zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek. To oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. Czy Keller zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi?

Lissy to wstrząsająca powieść o poczuciu winy, miłości i poświęceniu."

Oficjalna "recenzja" (jeśli uda  mi się ją stworzyć) pójdzie na konkurs Wydawnictwa WAB. Mogę jedynie powiedzieć (czy raczej napisać), że powieść jest zaskakująca. I nie nazwałabym jej, tej powieści, wstrząsającą. Na pewno książka jest ciekawa. Chociaż... A nie, nic już nie napiszę. 

sobota, 20 października 2018, blubraa
Komentarze
2018/10/20 16:08:26
:))))))))))
-
2018/10/20 22:53:52
I skąd ten uśmiech? Wiesz, jak się męczę? :D A na serio to pisać zamierzam tylko to, co naprawdę myślę. ;))
-
2018/10/20 23:33:47
I prawidłowo :) Mam dla Ciebie artykuł o Lissy, może coś jeszcze z niego wyciągniesz przydatnego do recenzji..
-
2018/10/20 23:56:41
Już napisałam. Tylko waham się z wysłaniem. ;))
-
2018/10/21 15:54:33
Dawaj, do odważnych świat należy :)
-
2018/10/21 16:32:34
"Chociaż... A nie, nic już nie napiszę." stąd uśmiech :)))